środa, 13 lipca 2011

środa 13 lipca 2011.!

Poszłam z przyjaciółką nad zalew.Bawiłam się fajnie.Ale musiała wcześniej iść więc poszłam do domu.
Dopadłam komputera.Nie siedziałam długo, ze 3 godzinki.Później przyszła Ilona.

Znowu wróciłam do domu.
Siedzę przed kompem... Chcę odejść, ale nie mogę.Oczy mi łzawią.-Za długo siedzę.Dziadki śpią.Jestem u nich.

Po 16 godzinach spędzonych przed komputerem wreszcie odeszłam...

Nie mogę przestać myśleć o chłopaku.Nie śpię, nie jem.A to wszystko przez niego...A po co robiłam sobie nadzieję?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz